Mój świat, widziany moimi oczyma, który tu pozostanie nawet wtedy, gdy będę tylko wspomnieniem tych którzy zechcą mnie pamiętać. Coś trzeba zostawić po sobie, ot, choćby ten mój zachwyt nad tym co wokoło. Jestem wdzięczna za możliwość odczuwania radości na widok kolejnego zachodu słońca lub kropli deszczu uwieszonej na płatku kwiatu. Dziękuję.
blog fotograficzny
sobota, 24 stycznia 2015
żeby nie było, że nie było zimy... .

 

 

 

 

 

 

 

 

że

piątek, 22 listopada 2013
barwy nocy... .

 

 

 

 

 

czwartek, 09 maja 2013
jest wiosna!

 

 wiśniowo

niech no tylko zakwitną jabłonie... .

z sercem na... .

mlecz z pozycji krasnoludka ... .

biedroneczko, biedroneczko, skocz do nieba przynieś mi... .

czwartek, 10 listopada 2011
mgły jesienne... .

 

 

 

 

 

 


 

sobota, 08 sierpnia 2009
między naturą, a cywilizacją... .

przestrzennie...





blisko...





bliżej...




cywilizacja...




polna...




prace polowe...




ku samodzielności...




do startu gotowy...., już!

wtorek, 16 czerwca 2009
tuż za miedzą... .

























czwartek, 28 maja 2009
zakroplone... .


czy te oczy mogą kłamać... :)




zaplątany...



pierwsza...



druga...



chwila...




zapłakane...


po deszczu...
środa, 18 marca 2009
parkowa trawa czyli... można deptać trawniki
.
.
.
.
.
.
.
.
.
 
.
poniedziałek, 16 marca 2009
zwierzyniec... .

nie bądź prosie..., daj trochę!

do...re...mi...

...robiła piesze wycieczki

wytrzyj dziób!!!!

wtorek, 03 lutego 2009
maleństwo w kłopocie... .

jak to się kurna odkręca????

czwartek, 19 czerwca 2008
Clacton cd...

do morza prosto, czy po lewo?

dla leniwych - ciuchcia:)

wejście na molo

jak ktoś się lubi bać, to proszę bardzo :)

jak to na molo...

cosik okrągłego...

jak ktoś zmeczony, można się posadzić...

i pogapić się az po horyznot...

na żagle niekoniecznie białe...

albo na niebo wsparte na morzu...

Clacton...

teatr w Clacton

fontanna na głównej w Clacton

Nicke

do morza pod mostkiem z górki

dla uciech turystów

do morza na rondzie po lewo

niedziela, 01 czerwca 2008
przemijalność... .

niesie lata czasu rzeka...

piątek, 30 maja 2008
wieczorna samotność... .

Dzień kończy się zmierzchaniem. Na pustej ławce przysiadł ptak.

Samotny, w oczekiwaniu na ...

czwartek, 29 maja 2008
ewolucja... .

ewoluowaliśmy na wyższy poziom egzystencji nocnej,

z materaca, na łoże skręcone według instrukcji zapodanej.