Mój świat, widziany moimi oczyma, który tu pozostanie nawet wtedy, gdy będę tylko wspomnieniem tych którzy zechcą mnie pamiętać. Coś trzeba zostawić po sobie, ot, choćby ten mój zachwyt nad tym co wokoło. Jestem wdzięczna za możliwość odczuwania radości na widok kolejnego zachodu słońca lub kropli deszczu uwieszonej na płatku kwiatu. Dziękuję.
blog fotograficzny
Blog > Komentarze do wpisu
w wodzie i na wodzie... .

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

czwartek, 24 listopada 2016, dewaluacja
Komentarze
2016/12/12 23:23:45
Ale pieknie:) a ja nie miałam tej jesieni szczescia do kolorów i klimatów, moze zima bedzie łaskawsza?
-
2016/12/18 17:50:45
na razie nie zapowiada się na zimę pocztówkową, raczej to jesień i to szaro-bura